Dnia 23 października uczniowie z niecierpliwością oczekiwali Pani polonistki, która obiecała czwartoklasistom, że na lekcji języka polskiego zabierze ich na poddasze naszej szkoły, aby tam przeprowadzić lekcję leczenia chorych sprzętów, bardzo podobną do tej, jaką w akademii przeprowadzał z uczniami Pan Ambroży Kleks.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że lekcje w tej niezwykłej akademii są zarezerwowane tylko dla postaci z baśni, ale nic bardziej mylnego. W rzeczywistości, każdy może uczestniczyć w tych niezwykłych zajęciach, pod warunkiem, że ma odrobinę wyobraźni i gotowość do przygód.
A uczniowie mają jej aż w nadmiarze, o czym nie pierwszy raz podczas omawiania lektury przekonała się Pani Aneta.
Na zadanie czwartoklasiści mieli zajrzeć do domowych apteczek i przynieść na lekcję bandaże, opaski uciskowe, plasterki a nawet termometry, aby ulżyć w bólu chorym przedmiotom.
I udało się … Mali medycy naprawili stół i co więcej zbili jego dość wysoką temperaturę, uśmierzyli ból skrzywdzonemu zlewowi i dodali sił sprzętom do ćwiczeń.
Uwierzcie, robili to z takim zapałem, że nawet sam doktor Paj – Chi – Wo pozazdrościłby im talentów.
Po skończonej lekcji przyszedł czas na podsumowanie w formie notatki.
Aneta Żądło- Michalak

